Rekomendacje Pacjentów

tomaszewski

Stosujcie stymulacje według zaleceń p. Jana na ostrogę piętową. Mi pomogło już po 2 miesiącach. Rewelacja

Marta

Witam. Chciałam się podzielić moimi bardzo pozytywnymi odczuciami po zastosowaniu urządzenia Kegel Plus Professional zakupionego u Pana Jana Namysła w zeszłym roku. Po urazie nerwu sromowego mam neuralgię tego nerwu co objawiało się nieustającym bólem, pieczeniem i dyskomfortem w okolicach narządów rodnych 24h/dobę. W momencie kiedy byłam już na skraju załamania nerwowego i żaden lekarz nie potrafił mi pomóc na swojej drodze spotkałam Pana Namysła, który, po pierwsze jako pierwszy zdiagnozował skąd bierze się ból (!) po drugie zaproponował terapię rehabilitacyjną stymulatorem. Po kilku miesiącach stosowania zaczęłam czuć ulgę. Dziś ból pojawia się już tylko ‚od święta’ a ja mogłam powrócić do normalnego funkcjonowania. Serdecznie dziękuję Panu Namysłowi za jego wkład do mojego powrotu do normalnego życia a wszystkim Państwu szczerze polecam konsultację i urządzenia oferowane przez specjalistów Innomedu. Marta

Jan Dera

Nazywam się Jan Dera. Elektrostymulator dla Mamy kupiłem w firmie INNOMED w sierpniu 2005 roku. Mama leczyła się w Poradni Bólu przy Szpitalu na ul.Przybyszewskiego w Poznaniu. Ponieważ koszt aparatu był kilkakrotnie mniejszy od codziennych wizyt w Poradni przez okres 1 m-ca, kupiliśmy aparat do domu. Po wizycie Mamy pana u pana Jana Namysł okazało się, że odpowiednią stymulacją można (uspokoić) nie tylko neuralgię, ale także dużą ranę cukrzycową (owrzodzenie podudzia), która pod wpływem stymulacji w znacznym stopniu się wygoiła, co nie było możliwe przy stosowaniu zaleconych przez lekarza maści przez ostatnie 25 lat. Aparat służył nam przez 9 lat, bo również mnie do leczenia bólu okolic kręgosłupa. Piszę tę parę słów ponieważ jutro kupujemy nowy aparat dla Mamy i mam nadzieję że będzie nam służył przez następne lata, a jeżeli komukolwiek pomogę podjąć decyzję co do ulżenia w bólu przy pomocy stymulatora, to będzie to mój osobisty sukces. Pozdrawiam Jan Dera.